Wrodzona odporność w astmie

width=525Ocenia się, że wyraźny wzrost częstości występowania astmy w ciągu ostatnich kilku dekad odzwierciedla zmiany w ekspozycji środowiskowej i warunkach życia związanych ze współczesnym stylem życia1. Szczególnie interesująca jest dokumentacja ochronnego oddziaływania ekspozycji związanych z tradycyjnym rolnictwem, wpływ które zmniejszyło się wraz ze wzrostem urbanizacji i nadejście zmechanizowanego rolnictwa.2 W małych gospodarstwach rodzinnych, gdzie dzieci są hodowane w pobliżu zwierząt hodowlanych i ich szop, zwiększona ekspozycja na produkty mikrobiologiczne występujące w tych środowiskach, w tym lipopolisacharydów, związane z ochroną przed astmą. 3.4 Nie jest jasne, w jaki sposób narażenie na tradycyjne środowisko rolne zapewnia ochronę przed astmą i czy taka ochrona ma zastosowanie również w kontekście uprzemysłowionego rolnictwa na dużą skalę. Stein i wsp. teraz poszerzamy naszą wiedzę na temat obu kont w tym wydaniu Journal.5 W swoich badaniach Stein et al. wykorzystali atrybut stylu życia, który rozróżnia dwie ściśle powiązane ze sobą populacje amerykańskie, w których częstość występowania astmy jest różna. Czytaj dalej Wrodzona odporność w astmie

Leczenie lekoopornego drżenia istotnego

width=525Drżenie samoistne jest jedną z najczęstszych chorób neurologicznych, które szacuje się na około 7 milionów osób w samych Stanach Zjednoczonych1. Podstawową cechą jest drżenie kinetyczne, które wpływa na dłonie i ramiona, chociaż drżenie może przybrać inne formy (tj. Postawy, celowości i drżenia spoczynkowe), mogą wpływać na inne obszary ciała (tj. głowa i głos) i mogą im towarzyszyć dodatkowe cechy motoryczne (np. ataksja chodu) i cechy niemotorowe. Pojawiające się dowody sugerują, że choroba może być neurodegeneratywna.2,3 Podobnie jak w przypadku innych takich chorób, skuteczne farmakoterapie na drżenie samoistne były nieuchwytne. Czytaj dalej Leczenie lekoopornego drżenia istotnego

Nawracający częstoskurcz komorowy – więcej leków lub cewnik?

width=525Leczenie pacjentów z kardiomiopatią niedokrwienną i nawracającym częstoskurczem komorowym pomimo leczenia skojarzonego z wszczepialnym defibrylatorem kardiowertera (ICD) i lekami antyarytmicznymi może być niezwykle trudne. Ponad 20 lat temu odkryliśmy, że powrót (proces, w którym impuls elektryczny przechodzi cyklicznie przez obszar tkanki sercowej) jest często mechanizmem związanego z bliznami monomorficznego częstoskurczu komorowego1. Zgodnie z tą wiedzą naukowcy opracowali ablację cewnika procedury, których można użyć do kierowania i przerywania szlaków ponownego wprowadzania. Procedury ablacyjne są coraz bardziej skuteczne, gdy wykonywane są w ośrodkach o dużej objętości w niektórych grupach pacjentów z komorowymi zaburzeniami rytmu.2-6 Z drugiej strony leki antyarytmiczne mają ograniczoną skuteczność w zapobieganiu nawrotom u tych pacjentów.7 W tym wydaniu czasopisma Sapp i wsp.8 opisują wyniki prowadzonej przez Kanadę wielonarodowej ablacyjnej częstoskurczu komorowego w porównaniu do eskalowanej terapii antyarytmicznej w chorobie niedokrwiennej serca (VANISH). Pracując z pacjentami z kardiomiopatią niedokrwienną, ICD i nawracającym monomorficznym częstoskurczem komorowym pomimo terapii antyarytmicznej, badacze losowo przydzielili pacjentów do ablacji cewnika z kontynuacją wyjściowych leków antyarytmicznych lub eskalowanej terapii lekowej. W grupie leczonej eskalowaną terapią rozpoczęto leczenie amiodaronem, jeśli zastosowano inny lek; dawka amiodaronu była zwiększona, jeśli wynosiła mniej niż 300 mg na dobę, lub meksyletynę dodano, jeśli dawka amiodaronu wynosiła już co najmniej 300 mg na dobę. Czytaj dalej Nawracający częstoskurcz komorowy – więcej leków lub cewnik?

Nowa etykieta dla Mifepristone

width=525

Ilekroć sponsor przeprowadzi badania fazy 3 nowego podmiotu molekularnego w celu zatwierdzenia zatwierdzenia FDA do celów marketingowych, istnieją silne zachęty do przeprowadzenia prób w warunkach, które zmaksymalizują skuteczność i zminimalizują liczbę zdarzeń niepożądanych. Biorąc pod uwagę społeczno-polityczną wrażliwość leku i jego wskazania, zachęty te nigdy nie były silniejsze niż dla sponsora (Rady Ludności), który aprobował RU-486 (mifepriston) do wskazania wczesnego przerwania ciąży. Z tego powodu warunki badania w dwóch amerykańskich badaniach przeprowadzonych w latach 1994-1995 w celu przedłożenia ich do FDA były bardzo konserwatywne. Maksymalny wiek ciążowy dla kobiet dopuszczonych do badania był stosunkowo wczesny, mniej niż 63 dni od miesiączki, aby zmaksymalizować prawdopodobieństwo sukcesu i zminimalizować potencjalne ryzyko nadmiernego krwawienia. Stosunkowo wysoka dawka zastosowanego mifepristonu (600 mg) maksymalizowała prawdopodobieństwo skuteczności, a dawka drugiego leku (misoprostol, 400 ?g) potrzebna do zakończenia procedury była podawana pod bezpośrednim nadzorem i wymagała co najmniej 4 godzin w zalecanej placówce medycznej, aby zminimalizować ryzyko wystąpienia zdarzeń niepożądanych.1 Prośba sponsora dotycząca oznakowanego wskazania do stosowania mifepristonu była jeszcze bardziej zachowawcza (stosowanie ? 49 dni braku miesiączki) w celu dalszej optymalizacji warunków do osiągnięcia sukcesu i zminimalizowania niepowodzeń wymagających uzupełnienia chirurgicznego oraz obawy dotyczące bezpieczeństwa w przypadku nadmiernego krwawienia. Nawet gdy zgłoszenie Nowych Leków przechodziło przez proces zatwierdzania przez FDA, gromadzono dowody w dużych badaniach przeprowadzonych przez Światową Organizację Zdrowia, wykazujących, że dawka 200 mg mifepristonu była równie skuteczna jak dawka 600 mg, i jedna trzecia kosztów.2.3 Pomimo rosnących dowodów na to, że tańszy reżim Mifepristonu byłby równie skuteczny, nikt nie chciał ponownie rozpocząć procesu, który ostatecznie trwał 54 miesiące, powtarzając kosztowne i czasochłonne duże próby licencjonowania z niższa dawka. Czytaj dalej Nowa etykieta dla Mifepristone

Dokładne dopasowanie leczenia chłoniaka Hodgkina

width=525W 2007 r. Gallamini i in. opublikowali dramatyczne wyniki retrospektywnego badania opisującego niezależne znaczenie prognostyczne wczesnego tymczasowego tomografu emisyjnego pozytronowego (PET) w zaawansowanym chłoniaku Hodgkina.1 Dwuletnie przeżycie bez progresji u pacjentów z uporczywie dodatnim skanem PET po dwóch cyklach chemioterapii było ponure 12,8%, w porównaniu z 95,0% wśród osób z negatywnym tymczasowym skanem PET. Badacze z całego świata postrzegali to jako drogę naprzód, stosując podejście dostosowane do reakcji w celu wyeliminowania potencjalnie niepotrzebnego leczenia u pacjentów z wczesnym negatywnym skanem PET oraz w celu intensyfikacji leczenia u osób z pozytywnym przejściowym skanem PET. W kontekście niebolesnej choroby we wczesnym stadium, podejście to zastosowano w celu ograniczenia stosowania radioterapii konsolidacyjnej u pacjentów z pozytywnym wczesnym skanem PET, tym samym oszczędzając tej stosunkowo młodej populacji ryzyka późnych skutków związanych z radioterapią.2 W tym wydaniu czasopisma Johnson i in.3 wyjaśniają, czy można zastosować negatywny tymczasowy skan PET w celu zaoszczędzenia pacjentom z miejscowo zaawansowanym lub zaawansowanym stadium chłoniaka Hodgkina, dodatkowe narażenie na bleomycynę, minimalizując w ten sposób ryzyko poważnej i potencjalnie śmiertelnej toksyczności płucnej. ruchomości. Czytaj dalej Dokładne dopasowanie leczenia chłoniaka Hodgkina