|
Filip miał
dwa lata, gdy nagle, w ciągu zaledwie pięciu tygodni przestał mówić, patrzeć
nam w oczy, reagować na dźwięki. Siadał w kąciku i tylko bujał się na boki.
Lekarz na to: "to pani przydałaby się terapia, jest pani nadopiekuńcza". Nie poznał się, że mój syn jest
dzieckiem autystycznym, straciliśmy mnóstwo czasu - opowiada Renata
Szpilkowska-Lorenc.
Razem z przyjaciółmi
założyła właśnie płockie Stowarzyszenie na rzecz Osób z Autyzmem
"Odzyskać Więzi", bo nie chce, by podobna sytuacja przydarzyła się
innym rodzicom i ich dzieciom.
I ona, i inni członkowie stowarzyszenia mają wielkie plany. Dostali już ok.
80 m kw. w niebieskim biurowcu przy ul. 3 Maja. Planują uruchomić punkt
diagnostyczno-konsultacyjny, urządzić m.in. dwie sale terapeutyczne (w tym
jedną z lustrem weneckim do diagnozowania dzieci), salę
ćwiczeniowo-rekreacyjną. Pomocą mieliby tam służyć neurolog bądź psychiatra
dziecięcy oraz psycholog i pedagog specjalny. Rodzice przyjeżdżaliby do nich
na konsultacje przynajmniej raz w miesiącu.
W planach są też szkolenia dla rodziców i lekarzy, współpraca z oddziałami
dziecięcymi obydwu szpitali.
- A jak jest teraz? W Płocku mamy ok. 40 dzieci autystycznych, część jest w
przedszkolach integracyjnych i w Szkole Życia przy Kossobudzkiego.
Tak naprawdę jest ich jednak o wiele więcej; rodzice nie wiedzą po prostu, że
ich maluch ma autyzm - mówi pani Renata. Dodaje, że przy diagnozowaniu
najwięcej zależy od lekarza: - Jeśli trafimy na mądrego medyka, poradzi, by
skontaktować się z zespołem wczesnej interwencji w jednej z płockich poradni
psychologiczno-pedagogicznych. Niestety, na wizytę czeka się tam pół roku.
Stamtąd odeślą do warszawskiej Fundacji Synapsis;
czas oczekiwania: rok. Tymczasem w tym schorzeniu właśnie czas jest
najważniejszy: trzeba jak najwcześniej rozpocząć terapię. To ważne, tym bardziej że aż 47 proc. dzieci poddawanych terapii indywidualnej
przez 30-40 godzin tygodniowo ma ogromną szansę na powrót do społeczeństwa -
bez żadnych prawie oznak choroby.
Do urządzenia płockiego punktu diagnostyczno-konsultacyjnego potrzebne są
pieniądze. Pomóżmy. Oto numer konta stowarzyszenia: ING Bank Śląski 59 1050
1966 1000 0022 8334 7942. Więcej informacji o stowarzyszeniu pod nr. tel.0
506 029 290; e-mail: autyzmpomoc@tlen.pl.
|
|
Sygnały Płockie
http://www.ump.pl/main.php?cid=sygnaly&&news=917
W grudniu już po raz trzeci organizacjom pozarządowym
przyznano środki z Funduszu Grantowego. Przypomnijmy, że po raz pierwszy
można było starać się o tzw. mikrogranty do 3 tys. zł.
Przedstawiamy trzy „małe” projekty, które
otrzymały dofinansowanie. W następnym numerze przedstawimy „duże”
projekty.
Dla dzieci z autyzmem
„Zdążyć z diagnozą” to projekt partnerski Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Autyzmem
„Odzyskać Więzi” oraz płockiego Koła Pediatrów Oddziału
Warszawskiego Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego.
Celem głównym projektu jest „wczesne wyłonienie dzieci zagrożonych
autyzmem, umożliwiające objęcie ich kompleksowym wspomaganiem rozwoju,
zwiększającym w istotnym stopniu szansę na zniwelowanie zaburzeń i uniknięcie
wykluczenia społecznego”.
Autyzm wczesnodziecięcy jest jednostką chorobową o bardzo szerokim spektrum
zróżnicowanych indywidualnie objawów - czytamy w opisie projektu. -
Najtrudniejsze do leczenia i terapii są przypadki, kiedy cechy autystyczne
obserwowane są u dziecka już we wczesnym dzieciństwie. Nie mniej jednak
wyniki wcześnie (przed 4 rokiem życia) podjętej intensywnej terapii i
edukacji metodą behawioralną (30-40 godzin), 47 proc. dzieci pozwalają
powrócić do świata, przed którym się zamknęły. Z ekonomicznego, społecznego i
moralnego punktu widzenia jest to wynik, którego nie można zlekceważyć.
Dlatego tak istotnym zadaniem staje się umiejętność wykrywania oznak zaburzeń
rozwoju o cechach autyzmu u jak najmłodszych dzieci.
Organizatorzy chcą uwrażliwić pediatrów i lekarzy pierwszego kontaktu na
nieprawidłowości rozwoju dziecka, które mogą sugerować autyzm
wczesnodziecięcy. W tym celu zostanie zorganizowane szkolenie-warsztat dla
lekarzy i pielęgniarek. Poprowadzą je specjaliści diagnozy i terapii autyzmu.
Ponadto Stowarzyszenie chce wprowadzić do bilansu dziecka dwuletniego ankiety
diagnozującej symptomy autyzmu wczesnodziecięcego. Dlatego zostanie
przygotowana specjalna ankieta diagnozująca symptomy autyzmu i autystyczne
zaburzenia rozwoju. Ośrodki zdrowia dostaną materiały informacyjne na temat
pełnego spektrum sygnałów i objawów autyzmu wczesnodziecięcego.
Projekt zostanie zrealizowany we współpracy ze środowiskiem lekarskim Płocka.
Patronat nad realizacją obejmie ordynator Oddziału Dziecięcego Wojewódzkiego
Szpitala Zespolonego i potrwa do 15 stycznia 2006 roku.
Komitet Sterujący Funduszu Grantowego przyznał na organizację zadania 3 tys.
zł.
Małgorzata Domańska
|
|
|
Sygnały Płockie
Autyzm
wczesnodziecięcy
oryginał tu:
Stowarzyszenie
na rzecz Osób z Autyzmem “Odzyskać Więzi” organizuje szkolenie
dla pielęgniarek i lekarzy. Poprowadzą je dr Renata Stefańska-Klar
i dr Franco Verzella.
Dr Franco Verzella proponuje w leczeniu autyzmu wykorzystać metody
diagnostyczne i terapeutyczne amerykańskiego centrum, ARI/DAN (Autism
Research Institute/Defeat Autism Now) z San Diego,
z którym prowadzi intensywną współpracę naukową.
Dr Stefańska
– Klar wystąpi z odczytem na temat: “Wczesne wyłonienie
dzieci zagrożonych autyzmem, umożliwiające objęcie ich kompleksowym
wspomaganiem rozwoju, zwiększającym w istotnym stopniu szansę na zniwelowanie
zaburzeń i uniknięcie wykluczenia społecznego”.
Stowarzyszenie “Odzyskać Więzi” powstało w sierpniu 2004 roku
wysiłkiem zdeterminowanej grupy rodziców i pedagogów. Podstawowym celem
stowarzyszenia jest działalność na rzecz osób z autyzmem poprzez
prowadzenie szeroko rozumianej rehabilitacji.
Organizacja prowadzi też cykle szkoleń dla rodziców, pedagogów i
wolontariuszy.
Najbliższe odbędzie się 11 czerwca w auli ratusza (początek o godz. 9).
Poprzez szkolenie stowarzyszenie chce uwrażliwić pediatrów i lekarzy
pierwszego kontaktu na nieprawidłowości rozwoju dziecka, które mogą sugerować
autyzm wczesnodziecięcy oraz na możliwość medycznej interwencji w
leczeniu autyzmu.
(rł)

Włoski lekarz leczy dzieci
oryginał: tu
aa 09-06-2005 ,
ostatnia aktualizacja 09-06-2005 22:33
Ponad 30 dzieci z autyzmem przez trzy dni przyjmie w
Płocku dr Franco Verzella. - Wciąż traktuje się tę chorobę jedynie jako
problem psychiczny, w terapii wykorzystuje się pomoc psychologów, pedagogów,
podaje się leki i na tym poprzestaje. To błąd - mówił wczoraj lekarz z
Bolonii.
I kontynuował, że nie są to dobre
instrumenty terapeutyczne, bo leczą tylko rezultaty, a nie przyczyny.
- A te, o czym ciągle mało kto wie, są i w przypadku
autyzmu, i wielu innych chorób związane z gastrologią, jelitami, obecnością
toksyn, krótko mówiąc: z biologią - dodawał. I dlatego również w leczeniu
autyzmu proponuje stosować m.in... odpowiednie
diety. To zgodne z metodami diagnostycznymi i terapeutycznymi amerykańskiego
Autism Research Institute z San Diego. Rodzicom
małych pacjentów Verzella zaleca wypełnienie specjalnych kwestionariuszy
dotyczących zachowania ich samych i dziecka, sugeruje wykonanie badań
laboratoryjnych.
Na tej podstawie tworzy indywidualny program żywieniowy dla każdego malucha,
ordynuje leki, odżywki.
Spotkania dla dzieci z całej Polski organizuje płockie Stowarzyszenie na
rzecz Osób z Autyzmem "Odzyskać Więzi". Wykorzystuje pieniądze,
jakie otrzymało z Funduszu Grantowego. Z dr. Verzellą spotykają się dzieci z Płocka, ale także z
Warszawy, Olsztyna, Kielc, Wrocławia, Poznania i innych miast (lista chętnych
jest już zamknięta). Jutro odbędzie się szkolenie dla pielęgniarek i lekarzy.
Renata Szpilkowska-Lorenc, przewodnicząca stowarzyszenia, zaprasza także
jutro do ratuszowej auli wszystkich chętnych na godz. 14 - będzie można
spotkać się z rodzicami innych maluchów z autyzmem i porozmawiać z dr. Verzellą.

Oryginał: zobacz tu
Z
kraju; 2005-06-10 [PAP]
"Odzyskać Więzi"
Specjalna dieta bezglutenowa, bezcukrowa i bezkazeinowa
oraz odpowiednie dawki witamin i minerałów, a także chelatacja, czyli
wypłukiwanie z organizmu metali ciężkich, przynoszą znaczną poprawę zdrowia
dzieci chorych na autyzm, który w Polsce uważany jest za chorobę nieuleczalną
- uważa Robert Brodko, ojciec dziecka leczonego tą
metodą.
W płockiej siedzibie Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Autyzmem
"Odzyskać Więzi" rozpoczął się w czwartek cykl porad lekarskich
specjalisty w dziedzinie autyzmu dr Franco Verzella z Włoch, stosującego
metodę leczenia propagowaną przez amerykański Autism Research Institute. W
trakcie dwudniowego cyklu spotkań przyjętych zostanie 32 dzieci z całej
Polski cierpiących na autyzm.
W sobotę dr Verzella poprowadzić ma
specjalne szkolenie dla lekarzy, którzy chcieliby poznać i stosować nowe
metody leczenia autyzmu.
"Spotkanie to ma przełamać mit
o nieuleczalności autyzmu, który zamyka drogę większości rodziców do leczenia
swoich dzieci w Polsce" - powiedział PAP Brodko.
Podkreślił, iż w leczeniu nie należy zapominać o stosowanych obecnie
metodach, w tym o terapii psychologicznej i rehabilitacji.
"Nowa metoda została
opracowana w USA m.in. poprzez ankiety wśród rodziców dzieci chorych na
autyzm, w których opisywali oni objawy i przebieg choroby, a także efekty
dotychczas stosowanej terapii. Na podstawie tych relacji opracowano specjalny
program leczenia, który jak się okazało zaczął przynosić widoczne
efekty" - dodał Brodko,
który wraz z dzieckiem przyjechał do płockiego stowarzyszenia "Odzyskać
Więzi" z Wrocławia.
W jego ocenie, rodzice dzieci
chorych na autyzm, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, czują się często
zagubieni, nie wiedząc, gdzie szukać pomocy i jak radzić sobie z chorobą - w
Polsce jest kilka tysięcy dzieci chorych na autyzm.
Autyzm to wczesnodziecięcy zespół zaburzeń w rozwoju emocjonalnym,
którego przyczyny nie zostały dotychczas ostatecznie rozpoznane. Choroba
ujawnia się po okresie prawidłowego rozwoju niemowlęcia i ma bardzo
zróżnicowane objawy i przebieg. Najczęściej dziecko przestaje nagle
uczestniczyć w życiu rodziny, rezygnując ze spontanicznych kontaktów
emocjonalnych, w tym dotykowych.
Często występuje regres w mówieniu,
pojawia się przy tym nadwrażliwość na bodźce zewnętrzne, m.in. na światło,
dźwięki, zapachy.
Dziecko nie potrafi nawiązać
naturalnych dla swego wieku kontaktów z rówieśnikami, izolując się od
otoczenia. Temu zachowaniu towarzyszą zmienne stany aktywności, długotrwała
bezczynność i pobudzenie np. kręcenie się w kółko, trzepotanie rękami.(PAP)
|

Autyzm. Akcja
"Godzina równych szans"
oryginał:
tutaj
 aa 02-12-2005
, ostatnia aktualizacja 02-12-2005 22:04
Jak
pomóc chorym na autyzm? Wystarczy, że zadeklarujemy równowartość
godziny swojej pracy (zaledwie godziny - jeden raz w jednym miesiącu
albo co miesiąc), informując o tym księgowość w swoim zakładzie pracy.
Ta powinna już przelać pieniądze na odpowiednie konto. To nowatorski
pomysł płockiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Autyzmem "Odzyskać
Więzi"
Trudno
w to uwierzyć: aż o tysiąc procent (!) wzrosła w ostatnich 20 latach
zapadalność na autyzm. Najnowsze doniesienia medyczne dają jednak
nadzieję na to, że chorym można pomóc uporządkować chaos ich życia.
Płocczanie pomogą, jeśli włączą się do akcji "Godzina równych szans".
Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Autyzmem poinformowało o niej w związku
z rozpoczynającym się w niedzielę Europejskim Tygodniem Autyzmu.
„ »Pomóż mi opanować
strach przed światem « - tak zwróciłby się o pomoc człowiek
autystyczny, gdyby mógł. Kluczem do wszystkich drzwi pozostaną jednak
fundusze. My mamy tylko chore dzieci, które czekają na Państwa pomoc”
- piszą w specjalnym apelu członkowie stowarzyszenia.
Po raz pierwszy o stowarzyszeniu pisaliśmy na przełomie października i
listopada ub.r., bo mniej więcej wtedy powstało. Ruszyło jak burza i
ani na moment się nie zatrzymało. Dzięki pomocy Funduszu Grantowego,
wielu ludzi, firm i instytucji w niebieskim biurowcu przy ul. 3 Maja
otworzyło punkt diagnostyczno-konsultacyjny.
Ma w nim m.in. dwa pokoje terapeutyczne, pokój zabaw z przyrządami do
ćwiczeń rehabilitacyjnych. Pomocą służą przez cały tydzień terapeuci,
którzy przeszli przez specjalne szkolenia.
Zasady są proste: jeden terapeuta - jeden
maluch. Opracowuje się indywidualne programy, bo u każdego dziecka
autyzm objawia się inaczej. - Musimy odszukać motywację, coś, dla
czego zamkniętemu w sobie małemu autystykowi będzie chciało mu się
otworzyć - tłumaczy Renata Szpilkowska-Lorenc, szefowa stowarzyszenia.
- Tak, posuwamy się do pewnego przekupstwa, szukamy czegoś, za co
dziecko nam się sprzeda. Dlatego wprowadziliśmy system nagród - a to
kilkulatek dostanie rodzynkę, a to poskacze na batucie. Jesteśmy
naprawdę szczęśliwi, kiedy się przełamie i np. odważy się mówić
[bardzo często umie mówić, ale nie chce tego robić - red.], naśladować
proste czynności, reagować na polecenia i w ogóle - bawić się.
Teraz taką terapią są objęte aż 22 maluchy, wciąż ich
przybywa. Są wśród nich najmłodsze dzieci, które trafiły tam dzięki
akcji "Zdążyć z diagnozą" też prowadzonej przez stowarzyszenie. Do
wszystkich płockich przychodni rozkolportowało kwestionariusze, które
lekarz dołącza do bilansu dwulatka. Dzięki nim rodzice mogą sprawdzić,
czy ich dziecko jest zagrożone autyzmem. - W tym wieku możemy jeszcze
przeszkodzić w zatrzaśnięciu drzwi do autystycznego świata - twierdzi
Renata Szpilkowska-Lorenc. I dodaje: - Poszukujemy wolontariuszy.
Zwracamy się również z apelem o przekazywanie zabawek, gier
edukacyjnych, z których dzieci czytelników "Gazety" już nie
korzystają. Nasze dzieciaki się z nich ucieszą.
Więcej informacji o "Godzinie równych szans" i stowarzyszeniu - 0-506
029 290. Pytania można też zadać e-mailem: autyzmpomoc@tlen.pl.
Numer konta, na jakie można wpłacać pieniądze w ramach "Godziny
równych szans": ING Bank Śląski 59 1050 1966 1000 0022 8334 7942, z
dopiskiem "Godzina równych szans dla dzieci z autyzmem".
|
|
|