
O autyzmie
O Stowarzyszeniu
Dla Rodziców
| Osoby autystyczne o sobie i swoim świecie |
|
|
|
| Wpisany przez Administrator |
| sobota, 20 marca 2010 16:25 |
|
Osoby autystyczne o sobie i swoim świecie
Opracowała: Renata Szpilkowska-Lorenc
Czytając niektóre książki o autyzmie zdziwiony jestem, jak wiele zostało prawidłowo zauważone. Ale jest też wiele bzdur. Jestem w stanie lepiej wytłumaczyć niejeden fenomen na podstawie własnych przeżyć."[1]
Tak o sobie pisze osiemnastoletni chłopiec dotknięty autyzmem, któremu zależy, by inni mogli poznać jego świat Książka ta jest wyjątkowa, bo wreszcie zamiast hipotetycznych wizji świata dziecka autystycznego i próby jego interpretacji przez zdrowych ludzi, wprowadzeni zostajemy do rzeczywistości widzianej jego oczami. Jego przemyślenia, uwagi zaskakują celnością i ogromną dojrzałością.
"Zauważyłem, że nie jestem głupi i zrodziła się we mnie wielka nienawiść do tych, którzy uważali mnie za półgłówka. [...] Co ci zdrowi sobie właściwie wyobrażają? Widzą fasadę, a nie widzą, co się za nią znajduje. Jak można być tak ograniczonym, tak krótkowzrocznym?[...]
Jak można pozostać obojętnym wobec takich słów? Niejeden zdrowy powinien czuć się zawstydzony, bo przecież tak właśnie większość z nas odbiera się osoby autystyczne, jako dziwne, nierozumne, upośledzone istoty.
"Leży mi na sercu walka o zrozumienie dla autystów. Nikt nie pojmuje, co oznacza życie z zaburzeniami postrzegania.
Pamiętam, że kiedyś wszyscy ludzie mieli krzywe nosy i wyglądali okropnie, również moja matka, którą później tak kochałem.
Ludzie byli potworami, zwały tłuszczu bez konturów. Okropne były również dźwięki, nie do zniesienia. Wszyscy mówili jeden przez drugiego, nie można było rozpoznać ani początku, ani końca." [2]
Dzięki wsparciu matki udało mu się częściowo zapanować nad swoją psychiką i zachowaniem, niestety chłopiec nie posługuje się mową, z innymi porozumiewa się wyłącznie na piśmie.
"Źle by się ze mną działo, gdybym nie dostał wsparcia. Życie w chaosie oznacza, że jest się dla bliźnich wyzwaniem. Potwornie wrzeszczałem. Moja matka nie miała spokoju ani w dzień ani w nocy. Nie pamiętam wszystkiego, ale kiedyś odkryłem łzy mojej matki. Ale nie potrafiłem się uspokoić. Nie miałem nad sobą kontroli.
"Prawie wszystko, co robię jest wyuczone. Nie rozumiem właściwie, dlaczego ludzie to robią, śmieją się, wściekają, albo wymachują rękami, albo zmieniają ton głosu, ani też skąd wiedzą, kiedy to wszystko robić, albo na ile powinienem się cofnąć żeby nauczyć się zachowania w nowej sytuacji."
"Może dowiedziałeś się, co robić w różnych sytuacjach, bo zawsze obserwowałeś innych ludzi, szczególnie inne dzieci, kiedy byłeś mały. Tak często ich obserwowałeś, że mogłeś stwierdzić czy zachowujesz się dobrze czy źle obserwując ich mimikę twarzy lub mowę ciała. Może zwracałeś uwagę na ludzi, bo twoja głowa podpowiadała ci, że ludzie są ważni, że bardzo różnią się od mebli czy drzew.
"Dowiedziałem się o tym, że pewne wyrazy twarzy i język ciała odpowiadają pewnym uczuciom, ale nadal sprawia mi trudność ich rozpoznanie.
"Tak, więc jeżeli widzicie jakąś osobę w lunaparku takim jak Disneyland i ona robi coś, co wydaje się dziwne jak kołysanie się w przód i w tył czy też uderzanie się ręką w głowę, być może okazało się, że karuzela jest zamknięta, czego ta osoba się nie spodziewała. Niektórzy normalni ludzie w takich przypadkach złoszczą się, co jest zwane furią.
Ale są inni ludzie, którzy się nie złoszczą, być może mają oni tylko kłopoty z przetworzeniem informacji, że karuzela jest zamknięta. Może ta nowa informacja podąża niewłaściwą ścieżką czy też ta ścieżka nie pracuje właściwie tak, że informacja nie podąża nią wcale lub się blokuje przeładowując głowę tej osoby. Wtedy powtarzając prostą czynność jak kiwanie się można się uspokoić tę zablokowaną głowę i spokojnie przetworzyć znowu tę informację. "
[1] D. Zöller, "Gdybym mógł z wami porozmawiać... Autystyczny chłopiec szuka porozumienia. Fundacja Synapsis, Warszawa 1994, str.9
[2] D. Zöller, "Gdybym mógł z wami rozmawiać... str. 12
[3] Tamże |
| Poprawiony: niedziela, 21 marca 2010 10:18 |


