|
Piszą
o nas
 29-10-2004
Filip miał dwa lata, gdy nagle, w
ciągu zaledwie pięciu tygodni przestał mówić, patrzeć nam w
oczy, reagować na dźwięki. Siadał w kąciku i tylko bujał się
na boki. Lekarz na to: "to pani przydałaby się terapia, jest
pani nadopiekuńcza". Nie poznał się, że mój syn jest
dzieckiem autystycznym, straciliśmy mnóstwo czasu - opowiada Renata
Szpilkowska-Lorenc.
Razem z przyjaciółmi założyła
właśnie płockie Stowarzyszenie na rzecz Osób z Autyzmem "Odzyskać
Więzi", bo nie chce, by podobna sytuacja przydarzyła się
innym rodzicom i ich dzieciom. I ona, i inni członkowie
stowarzyszenia mają wielkie plany. Dostali już ok. 80 m kw. w
niebieskim biurowcu przy ul. 3 Maja. Planują uruchomić punkt
diagnostyczno-konsultacyjny, urządzić m.in. dwie sale terapeutyczne
(w tym jedną z lustrem weneckim do diagnozowania dzieci), salę
ćwiczeniowo-rekreacyjną. Pomocą mieliby tam służyć neurolog
bądź psychiatra dziecięcy oraz psycholog i pedagog specjalny.
Rodzice przyjeżdżaliby do nich na konsultacje przynajmniej raz w
miesiącu. W planach są też szkolenia dla rodziców i lekarzy,
współpraca z oddziałami dziecięcymi obydwu szpitali. - A jak
jest teraz? W Płocku mamy ok. 40 dzieci autystycznych, część jest
w przedszkolach integracyjnych i w Szkole Życia przy Kossobudzkiego.
Tak naprawdę jest ich jednak o wiele więcej; rodzice nie wiedzą po
prostu, że ich maluch ma autyzm - mówi pani Renata. Dodaje, że
przy diagnozowaniu najwięcej zależy od lekarza: - Jeśli trafimy na
mądrego medyka, poradzi, by skontaktować się z zespołem wczesnej
interwencji w jednej z płockich poradni
psychologiczno-pedagogicznych. Niestety, na wizytę czeka się tam
pół roku. Stamtąd odeślą do warszawskiej Fundacji Synapsis; czas
oczekiwania: rok. Tymczasem w tym schorzeniu właśnie czas jest
najważniejszy: trzeba jak najwcześniej rozpocząć terapię. To
ważne, tym bardziej że aż 47 proc. dzieci poddawanych terapii
indywidualnej przez 30-40 godzin tygodniowo ma ogromną szansę na
powrót do społeczeństwa - bez żadnych prawie oznak choroby. Do
urządzenia płockiego punktu diagnostyczno-konsultacyjnego potrzebne
są pieniądze. Pomóżmy. Oto numer konta stowarzyszenia: ING Bank
Śląski 59 1050 1966 1000 0022 8334 7942. Więcej informacji o
stowarzyszeniu pod nr. tel.0 506 029 290; e-mail:
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
.
Sygnały
Płockie
http://www.ump.pl/main.php?cid=sygnaly&&news=917
W
grudniu już po raz trzeci organizacjom pozarządowym przyznano
środki z Funduszu Grantowego. Przypomnijmy, że po raz pierwszy
można było starać się o tzw. mikrogranty do 3 tys. zł.
Przedstawiamy
trzy „małe” projekty, które otrzymały dofinansowanie. W
następnym numerze przedstawimy „duże” projekty.
Dla
dzieci z autyzmem
„Zdążyć
z diagnozą”
to projekt partnerski Stowarzyszenia
na Rzecz Osób z Autyzmem „Odzyskać Więzi” oraz płockiego Koła
Pediatrów Oddziału Warszawskiego Polskiego Towarzystwa
Pediatrycznego.
Celem
głównym projektu jest „wczesne wyłonienie dzieci zagrożonych
autyzmem, umożliwiające objęcie ich kompleksowym wspomaganiem
rozwoju, zwiększającym w istotnym stopniu szansę na zniwelowanie
zaburzeń i uniknięcie wykluczenia społecznego”.
Autyzm
wczesnodziecięcy jest jednostką chorobową o bardzo szerokim
spektrum zróżnicowanych indywidualnie objawów - czytamy w opisie
projektu. - Najtrudniejsze do leczenia i terapii są przypadki, kiedy
cechy autystyczne obserwowane są u dziecka już we wczesnym
dzieciństwie. Nie mniej jednak wyniki wcześnie (przed 4 rokiem
życia) podjętej intensywnej terapii i edukacji metodą behawioralną
(30-40 godzin), 47 proc. dzieci pozwalają powrócić do świata,
przed którym się zamknęły. Z ekonomicznego, społecznego i
moralnego punktu widzenia jest to wynik, którego nie można
zlekceważyć. Dlatego tak istotnym zadaniem staje się umiejętność
wykrywania oznak zaburzeń rozwoju o cechach autyzmu u jak
najmłodszych dzieci. Organizatorzy chcą uwrażliwić pediatrów
i lekarzy pierwszego kontaktu na nieprawidłowości rozwoju dziecka,
które mogą sugerować autyzm wczesnodziecięcy. W tym celu zostanie
zorganizowane szkolenie-warsztat dla lekarzy i pielęgniarek.
Poprowadzą je specjaliści diagnozy i terapii autyzmu.
Ponadto
Stowarzyszenie chce wprowadzić do bilansu dziecka dwuletniego
ankiety diagnozującej symptomy autyzmu wczesnodziecięcego. Dlatego
zostanie przygotowana specjalna ankieta diagnozująca symptomy
autyzmu i autystyczne zaburzenia rozwoju. Ośrodki zdrowia dostaną
materiały informacyjne na temat pełnego spektrum sygnałów i
objawów autyzmu wczesnodziecięcego.
Projekt zostanie
zrealizowany we współpracy ze środowiskiem lekarskim Płocka.
Patronat nad realizacją obejmie ordynator Oddziału Dziecięcego
Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego i potrwa do 15 stycznia 2006
roku.
Komitet Sterujący Funduszu Grantowego przyznał na
organizację zadania 3 tys. zł.
Małgorzata Domańska
Sygnały
Płockie
Autyzm
wczesnodziecięcy
oryginał
tu:
Stowarzyszenie
na rzecz Osób z Autyzmem “Odzyskać Więzi” organizuje szkolenie
dla pielęgniarek i lekarzy. Poprowadzą je dr Renata
Stefańska-Klar i dr Franco Verzella.
Dr Franco
Verzella proponuje w leczeniu autyzmu wykorzystać metody
diagnostyczne i terapeutyczne amerykańskiego centrum, ARI/DAN
(Autism Research Institute/Defeat Autism Now) z San Diego, z którym
prowadzi intensywną współpracę naukową.
Dr
Stefańska – Klar wystąpi z odczytem na temat: “Wczesne
wyłonienie dzieci zagrożonych autyzmem, umożliwiające objęcie
ich kompleksowym wspomaganiem rozwoju, zwiększającym w istotnym
stopniu szansę na zniwelowanie zaburzeń i uniknięcie wykluczenia
społecznego”.
Stowarzyszenie “Odzyskać Więzi”
powstało w sierpniu 2004 roku wysiłkiem zdeterminowanej grupy
rodziców i pedagogów. Podstawowym celem stowarzyszenia jest
działalność na rzecz osób z autyzmem poprzez prowadzenie
szeroko rozumianej rehabilitacji.
Organizacja prowadzi też
cykle szkoleń dla rodziców, pedagogów i wolontariuszy. Najbliższe
odbędzie się 11 czerwca w auli ratusza (początek o godz. 9).
Poprzez szkolenie stowarzyszenie chce uwrażliwić pediatrów i
lekarzy pierwszego kontaktu na nieprawidłowości rozwoju dziecka,
które mogą sugerować autyzm wczesnodziecięcy oraz na możliwość
medycznej interwencji w leczeniu autyzmu.
(rł)

Włoski
lekarz leczy dzieci
oryginał:
tu
aa 09-06-2005
, ostatnia aktualizacja 09-06-2005 22:33
Ponad
30 dzieci z autyzmem przez trzy dni przyjmie w Płocku dr Franco
Verzella. - Wciąż traktuje się tę chorobę jedynie jako problem
psychiczny, w terapii wykorzystuje się pomoc psychologów,
pedagogów, podaje się leki i na tym poprzestaje. To błąd - mówił
wczoraj lekarz z Bolonii.
I
kontynuował, że nie są to dobre instrumenty terapeutyczne, bo
leczą tylko rezultaty, a nie przyczyny.
- A te, o czym ciągle
mało kto wie, są i w przypadku autyzmu, i wielu innych chorób
związane z gastrologią, jelitami, obecnością toksyn, krótko
mówiąc: z biologią - dodawał. I dlatego również w leczeniu
autyzmu proponuje stosować m.in... odpowiednie diety. To zgodne z
metodami diagnostycznymi i terapeutycznymi amerykańskiego Autism
Research Institute z San Diego. Rodzicom małych pacjentów Verzella
zaleca wypełnienie specjalnych kwestionariuszy dotyczących
zachowania ich samych i dziecka, sugeruje wykonanie badań
laboratoryjnych.
Na tej podstawie tworzy indywidualny program
żywieniowy dla każdego malucha, ordynuje leki, odżywki.
Spotkania
dla dzieci z całej Polski organizuje płockie Stowarzyszenie na
rzecz Osób z Autyzmem "Odzyskać Więzi". Wykorzystuje
pieniądze, jakie otrzymało z Funduszu Grantowego. Z dr. Verzellą
spotykają się dzieci z Płocka, ale także z Warszawy, Olsztyna,
Kielc, Wrocławia, Poznania i innych miast (lista chętnych jest już
zamknięta). Jutro odbędzie się szkolenie dla pielęgniarek i
lekarzy.
Renata Szpilkowska-Lorenc, przewodnicząca
stowarzyszenia, zaprasza także jutro do ratuszowej auli wszystkich
chętnych na godz. 14 - będzie można spotkać się z rodzicami
innych maluchów z autyzmem i porozmawiać z dr. Verzellą.

Oryginał:
zobacz
tu
Z
kraju; 2005-06-10 [PAP]
"Odzyskać
Więzi" Specjalna
dieta bezglutenowa, bezcukrowa i bezkazeinowa oraz odpowiednie dawki
witamin i minerałów, a także chelatacja, czyli wypłukiwanie z
organizmu metali ciężkich, przynoszą znaczną poprawę zdrowia
dzieci chorych na autyzm, który w Polsce uważany jest za chorobę
nieuleczalną - uważa Robert Brodko, ojciec dziecka leczonego tą
metodą.
W
płockiej siedzibie Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Autyzmem
"Odzyskać Więzi"
rozpoczął się w czwartek cykl porad lekarskich specjalisty w
dziedzinie autyzmu dr Franco Verzella z Włoch, stosującego metodę
leczenia propagowaną przez amerykański Autism Research Institute. W
trakcie dwudniowego cyklu spotkań przyjętych zostanie 32 dzieci z
całej Polski cierpiących na autyzm.
W
sobotę dr Verzella poprowadzić ma specjalne szkolenie dla lekarzy,
którzy chcieliby poznać i stosować nowe metody leczenia autyzmu.
"Spotkanie to
ma przełamać mit o nieuleczalności autyzmu, który zamyka drogę
większości rodziców do leczenia swoich dzieci w Polsce" -
powiedział PAP Brodko. Podkreślił, iż w leczeniu nie należy
zapominać o stosowanych obecnie metodach, w tym o terapii
psychologicznej i rehabilitacji.
"Nowa
metoda została opracowana w USA m.in. poprzez ankiety wśród
rodziców dzieci chorych na autyzm, w których opisywali oni objawy i
przebieg choroby, a także efekty dotychczas stosowanej terapii. Na
podstawie tych relacji opracowano specjalny program leczenia, który
jak się okazało zaczął przynosić widoczne efekty" - dodał
Brodko, który wraz z dzieckiem przyjechał do płockiego
stowarzyszenia "Odzyskać Więzi" z Wrocławia.
W
jego ocenie, rodzice dzieci chorych na autyzm, zwłaszcza w
mniejszych miejscowościach, czują się często zagubieni, nie
wiedząc, gdzie szukać pomocy i jak radzić sobie z chorobą - w
Polsce jest kilka tysięcy dzieci chorych na autyzm.
Autyzm
to wczesnodziecięcy zespół zaburzeń w rozwoju emocjonalnym,
którego przyczyny nie zostały dotychczas ostatecznie rozpoznane.
Choroba ujawnia się po okresie prawidłowego rozwoju niemowlęcia i
ma bardzo zróżnicowane objawy i przebieg. Najczęściej dziecko
przestaje nagle uczestniczyć w życiu rodziny, rezygnując ze
spontanicznych kontaktów emocjonalnych, w tym dotykowych.
Często
występuje regres w mówieniu, pojawia się przy tym nadwrażliwość
na bodźce zewnętrzne, m.in. na światło, dźwięki, zapachy.
Dziecko nie potrafi
nawiązać naturalnych dla swego wieku kontaktów z rówieśnikami,
izolując się od otoczenia. Temu zachowaniu towarzyszą zmienne
stany aktywności, długotrwała bezczynność i pobudzenie np.
kręcenie się w kółko, trzepotanie rękami.(PAP)
|

Autyzm.
Akcja "Godzina równych szans"
oryginał: tutaj
aa 02-12-2005
, ostatnia aktualizacja 02-12-2005 22:04
Jak
pomóc chorym na autyzm? Wystarczy, że zadeklarujemy równowartość
godziny swojej pracy (zaledwie godziny - jeden raz w jednym
miesiącu albo co miesiąc), informując o tym księgowość w
swoim zakładzie pracy. Ta powinna już przelać pieniądze na
odpowiednie konto. To nowatorski pomysł płockiego Stowarzyszenia
na Rzecz Osób z Autyzmem "Odzyskać Więzi"
Trudno
w to uwierzyć: aż o tysiąc procent (!) wzrosła w ostatnich 20
latach zapadalność na autyzm. Najnowsze doniesienia medyczne
dają jednak nadzieję na to, że chorym można pomóc
uporządkować chaos ich życia. Płocczanie
pomogą, jeśli włączą się do akcji "Godzina równych
szans".
Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Autyzmem poinformowało o niej w
związku z rozpoczynającym się w niedzielę Europejskim
Tygodniem Autyzmu.
„
»Pomóż mi opanować
strach przed światem « - tak zwróciłby się o pomoc człowiek
autystyczny, gdyby mógł. Kluczem do wszystkich drzwi pozostaną
jednak fundusze. My mamy tylko chore dzieci, które czekają na
Państwa pomoc” - piszą w specjalnym apelu członkowie
stowarzyszenia.
Po raz pierwszy o stowarzyszeniu pisaliśmy
na przełomie października i listopada ub.r., bo mniej więcej
wtedy powstało. Ruszyło jak burza i ani na moment się nie
zatrzymało. Dzięki pomocy Funduszu Grantowego, wielu ludzi, firm
i instytucji w niebieskim biurowcu przy ul. 3 Maja otworzyło
punkt diagnostyczno-konsultacyjny.
Ma w nim m.in. dwa
pokoje terapeutyczne, pokój zabaw z przyrządami do ćwiczeń
rehabilitacyjnych. Pomocą służą przez cały tydzień
terapeuci, którzy przeszli przez specjalne szkolenia.
Zasady
są proste: jeden terapeuta - jeden maluch. Opracowuje się
indywidualne programy, bo u każdego dziecka autyzm objawia się
inaczej. - Musimy odszukać motywację, coś, dla czego
zamkniętemu w sobie małemu autystykowi będzie chciało mu się
otworzyć - tłumaczy Renata Szpilkowska-Lorenc, szefowa
stowarzyszenia. - Tak, posuwamy się do pewnego przekupstwa,
szukamy czegoś, za co dziecko nam się sprzeda. Dlatego
wprowadziliśmy system nagród - a to kilkulatek dostanie
rodzynkę, a to poskacze na batucie. Jesteśmy naprawdę
szczęśliwi, kiedy się przełamie i np. odważy się mówić
[bardzo często umie mówić, ale nie chce tego robić - red.],
naśladować proste czynności, reagować na polecenia i w ogóle
- bawić się.
Teraz
taką terapią są objęte aż 22 maluchy, wciąż ich przybywa.
Są wśród nich najmłodsze dzieci, które trafiły tam dzięki
akcji "Zdążyć z diagnozą" też prowadzonej przez
stowarzyszenie. Do wszystkich płockich przychodni rozkolportowało
kwestionariusze, które lekarz dołącza do bilansu dwulatka.
Dzięki nim rodzice mogą sprawdzić, czy ich dziecko jest
zagrożone autyzmem. - W tym wieku możemy jeszcze przeszkodzić w
zatrzaśnięciu drzwi do autystycznego świata - twierdzi Renata
Szpilkowska-Lorenc. I dodaje: - Poszukujemy wolontariuszy.
Zwracamy się również z apelem o przekazywanie zabawek, gier
edukacyjnych, z których dzieci czytelników "Gazety"
już nie korzystają. Nasze dzieciaki się z nich ucieszą.
Więcej
informacji o "Godzinie równych szans" i stowarzyszeniu
- 0-506 029 290. Pytania można też zadać e-mailem:
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
.
Numer konta, na jakie można wpłacać
pieniądze w ramach "Godziny równych szans": ING
Bank Śląski 59 1050 1966 1000 0022 8334 7942, z dopiskiem
"Godzina równych szans dla dzieci z autyzmem".
|
|